Moje drugie imię to pozytywność i zaangażowanie. To pierwsze, bo mój radar wrodzonego optymizmu jest wyczulony na każdy przebłysk dający nadzieję. To drugie, bo wkładam całe serce w to, co robię. Obie te cechy wykorzystuję z powodzeniem w pracy psychoterapeutycznej, trenerskiej i wykładowej.
W pracy warsztatowej korzystam z wiedzy psychologicznej, umiejętności zdobytych w trakcie edukacji, wrażliwości i gotowości do spojrzenia głębiej.
Często odwołuję się do podejścia poznawczego, badań neurobiologicznych dotyczących stresu i przeciążeń układu nerwowego, do badań dr Brené Brown i dr Kristin Neff związanych z wrażliwością, wstydem, odwagą i współczującym podejściem do samych siebie.
Przygotowuję szkolenia i warsztaty w oparciu o zgłoszone potrzeby, w trakcie pracy pamiętając o procesie grupowym i procesach motywacyjnych istotnych dla uczenia się.
Klienci doceniają moją energię i witalność podczas warsztatów, uważne spojrzenie, praktyczne ćwiczenia oraz wyjaśnianie trudnych kwestii w przystępny sposób.
W pracy indywidualnej (psychoterapeutycznej) opieram się na podejściu psychodynamicznym, czyli takim, które zakłada, że za naszym zachowaniem stoją nieświadome mechanizmy i konflikty wewnętrzne.
W trakcie szkoły psychoterapii uczę się także widzieć pacjenta w systemach, które współtworzy i obserwować wraz z nim to, jak te systemy (rodzina, praca, przyjaciele, związek itd.) na niego wpływają. Więcej o podejściu psychodynamicznym polecam poczytać tutaj.
Osoby, z którymi pracowałam dotychczas, cenią mnie za wnikliwe obserwacje, trafne hipotezy i ciekawość tego, co odkryjemy we wspólnej drodze. Opinie można przeczytać tutaj.
Odkąd pamiętam, pomaganie innym było częścią mojego życia. Od wielu lat wspieram różne organizacje pozarządowe moimi kompetencjami i współpracuję z nimi przy okazji projektów szkoleniowych. Gorąco wierzę, że zmiana świata zaczyna się od małych kroków, a wszelkie fundacje, stowarzyszenia i oddolne inicjatywy wolontariackie mają olbrzymi wkład w to, ile dobra dzieje się dookoła nas.